czwartek, 19 lipca 2018

Podróż na Bali 2 - 15 listopada - nowa grupa



Zapraszamy na dwu tygodniową podróż, na przepiękną Indonezyjską wyspę, jaką jest Bali. Doznania duszy, połączymy ze wspaniałą energią tego miejsca. Będziemy zwiedzać, podziwiać, smakować, masować się i bawić, radując się każdym dniem spędzonym na tej cudownej wyspie. Zamieszkamy w trzech miejscowościach Ubud, Pemuteran i Candidasa i z nich będziemy wyjeżdżali na kolejne wycieczki. Popłyniemy też na rajską wyspę jaką jest Gili Meno.

Jest 12 miejsc w pokojach 2 osobowych w terminie 2 – 15 listopada.

Więcej o podróży: http://metodaddw.pl/bali

Chętnych prosimy o maila: biedronka2406@gmail.com

Koszt podróży – 1450USD + bilety lotnicze + ubezpieczenie podróżne

Przed kupnem biletu lotniczego, proszę się z nami porozumieć.

Termin : wylot z Warszawy lub innego miejsca 1 listopada, powrót wylot z Bali 15/16 listopada.

Bali jest niesamowitym i magicznym miejscem, które może pomóc obudzić w nas olbrzyma.
Czy i tym razem nas zachwyci, urzeknie, natchnie i da siłę do zmian w życiu?
Co zobaczymy na Bali:
Podczas pobytu w Candidasa, zwiedzimy Water Palace i Water Garden spędzimy przemiły czas na plaży Virgin.
Będziemy w świątyni Lempuyang z przepięknym widokiem na wulkan Agung.
Popłyniemy na rajską wyspę Gili Meno, gdzie spędzimy dwa dni.
W Pemuteran odwiedzimy świątynie Melanting i świątynie Batu Kursi.
Popłyniemy na wyspę Menjangan w jej pobliżu jest piękna rafa koralowa gdzie będziemy uprawiać snorkeling.
Będziemy podziwiać lasy tropikalne i wodospad.
Zjemy przepyszny domowy posiłek u rodziny naszego przewodnika.
W Ubut zobaczymy Małpi Las – Monkey Forest, świątynie słonia Goa Gajah, pojedziemy na plantację kawy oraz na bazar.
Odwiedzimy dwie słynne świątynie nad Oceanem Indyjskim Tanah Lot i Batu Bolong, pojedziemy na przepiękne klify obok świątyni Uluwatu.
Będzie czas na relaks, medytacje, kąpiele zarówno słoneczne jak i morskie, smakowanie potraw w lokalnych warungach.

W cenie podróży jest:
- noclegi w pokojach 2 osobowych wraz ze śniadaniami
- posiłek powitalny drugiego dnia
- posiłek pożegnalny przedostatniego dnia
- przejazdy mini autobusem i wycieczki wraz z przewodnikiem (anglojęzycznym)
- posiłek u rodziny naszego przewodnika
- medytacyjne spotkania
- określanie energii miejsca, co dane miejsce może w nas wybudzić, uruchomić, aktywować :)

Jeśli chodzi o hotele to dla nas jest to dobry standard.
Pokoje są :
- ze śniadaniem
- z klimatyzacją
- mają łazienki (niektóre w stylu Balijskim)
- zestaw do parzenia kawy i herbaty w pokoju
- we wszystkich powinno być Wi-fi (raz lepiej, raz gorzej działające)
- posiadają lodówki
- gniazdka takie jak w Polsce


Co należy ze sobą zabrać:
- silne filtry przeciwsłoneczne (50, 70 )
- panthenol przeciw oparzeniom
- leki na zatrucia pokarmowe i przeciwbiegunkowe
- probiotyki (można zacząć brać je na 3 tygodnie przed wyjazdem, aby wzmocnić florę bakteryjną)
- elektrolity (dużo się pocimy)
- coś na ból gardła (klimatyzacja i napoje z lodem robią swoje 🙂 )
- magnez
- plasterki wodoodporne (na skaleczenia i otarcia)
- środki przeciw komarom (chociaż w zeszłym roku komarów nie było 🙂 )
- buty gumowane do poruszania się po kamienistych molach, plażach i wodzie
- maska, rurka i płetwy dla miłośników snorkelingu (można też wypożyczyć na miejscu)

We własnym zakresie:
- należy się ubezpieczyć (ubezpieczenia podróżne np. PZU Wojażer (bogata opcja około 330zł), Warta Travel Plus, Compensa Voyage itp.)(możemy pomóc)
- nabyć bilety lotnicze do Denpasar i z powrotem (możemy pomóc w załatwieniu biletów)
- pozostałe posiłki i napoje.

UWAGA!!!
Paszport musi być ważny min. 6 miesięcy od daty powrotu.
Zniesiono obowiązek wizowy dla obywateli polskich. W Indonezji można przebywać bez wizy do 30 dni.
Na Bali nie przyjmują dolarów amerykańskich starszych edycji sprzed 1997 roku. Najlepiej mieć dolary z 2006 roku i nowsze (z tymi nie ma problemów). Trudno też wymienić zniszczone banknoty.

- Koszt podróży na Bali 1450USD + bilety lotnicze + ubezpieczenie podróżne

- Chętni powinni wpłacić kwotę 400USD w celu zarezerwowania miejsca.

Plan podróży:

Dzień 1 – 2 listopada
Przylot do Denpasar
Powitanie i przejazd do hotelu w Candidasa.

Dzień 2 – 3 listopada
Wycieczka na której zobaczymy
- Pałac na Wodzie (Water Palace)
- Wodne Ogrody
- spędzimy miło czas na pięknej plaży Virgin
- powitalny obiad

Dzień 3 – 4 listopada
- Świątyni Lempuyang

Dzień 4 – 5 listopada
Płyniemy najpierw na wyspę Gili Trawangan, gdzie przesiadamy się i płyniemy na Gili Meno

Dzień 5 – 6 listopada
Czas wolny na Gili Meno

Dzień 6 – 7 listopada
Powrót do Amed i przejazd do hotelu w Pemuteran

Dzień 7 – 8 listopada
Wycieczka popołudniowa do:
- Świątynia Melanting
- Świątynia Batu Kursi

Dzień 8 – 9 listopada
- zwiedzanie wyspy Menjangan
- snorkling

Dzień 9 – 10 listopada
Przejazd do Ubud i zwiedzanie:
- Ogródu botanicznego.
- Wodospadu Aling-aling
W trakcie zjemy domowe jedzenie u rodziny naszego przewodnika.

Dzień 10 – 11 listopada
Czas wolny

Dzień 11 – 12 listopada
Wycieczka do:
- Świątyń Tanah Lot i Batu Bolong
- Świątynia Uluwatu wraz z malowniczymi klifami

Dzień 12 – 13 listopada
Wycieczka do:
- Małpiego lasu
- Świątyni słonia Goa Gajah
- Plantacji kawy
- bazar w Ubud

Dzień 13 – 14 listopada
Czas wolny
Pożegnalny obiad

Dzień 14 – 15 listopada
- Przejazd z hotelu w Ubud na lotnisko

piątek, 27 kwietnia 2018

Podróż na Bali październik 2018



Zapraszamy na dwu tygodniową podróż, na przepiękną Indonezyjską wyspę, jaką jest Bali. Doznania duszy, połączymy ze wspaniałą energią tego miejsca. Będziemy zwiedzać, podziwiać, smakować, masować się i bawić, radując się każdym dniem spędzonym na tej cudownej wyspie. Zamieszkamy w czterech miejscowościach Ubud, Pemuteran, Amed i Candidasa i z nich będziemy wyjeżdżali na kolejne wycieczki. Popłyniemy też na rajską wyspę jaką jest Gili Meno.

Jest 12 miejsc w pokojach 2 osobowych w terminie 17 – 30 październik.

Więcej o podróży: http://metodaddw.pl/bali

Relacje i zdjęcia z wcześniejszych podróży: https://www.facebook.com/Bali-The-power-of-silence-1761583994098601/

Chętnych prosimy o maila: biedronka2406@gmail.com

Koszt podróży – 1450USD+bilety lotnicze+ubezpieczenie podróżne

Przed kupnem biletu lotniczego, proszę się z nami porozumieć.

Termin : wylot z Warszawy lub innego miejsca 16 października, powrót wylot z Bali 30/31 października.

Bali jest niesamowitym i magicznym miejscem, które może pomóc obudzić w nas olbrzyma.
Czy i tym razem nas zachwyci, urzeknie, natchnie i da siłę do zmian w życiu?
Co zobaczymy na Bali:
W Ubut zobaczymy Małpi Las – Monkey Forest, świątynie słonia Goa Gajah, pojedziemy na plantację kawy oraz na bazar.
Odwiedzimy dwie słynne świątynie nad Oceanem Indyjskim Tanah Lot i Batu Bolong, pojedziemy na przepiękne klify obok świątyni Uluwatu.
Będziemy podziwiać lasy tropikalne i wodospad.
Odwiedzimy świątynie Melanting i świątynie Batu Kursi.
Popłyniemy na wyspę Menjangan w jej pobliżu jest piękna rafa koralowa gdzie będziemy uprawiać snorkeling.
Zjemy przepyszny domowy posiłek u rodziny naszego przewodnika.
Zwiedzimy Water Palace i Water Garden spędzimy przemiły czas na plaży Virgin.
Będziemy w świątyni Lempuyang z przepięknym widokiem na wulkan Agung.
Popłyniemy na rajską wyspę Gili Meno, gdzie spędzimy dwa dni.
Będzie czas na relaks, medytacje, kąpiele zarówno słoneczne jak i morskie, smakowanie potraw w lokalnych warungach.

W cenie podróży jest:
- noclegi w pokojach 2 osobowych wraz ze śniadaniami
- posiłek powitalny drugiego dnia
- posiłek pożegnalny przedostatniego dnia
- przejazdy mini autobusem i wycieczki wraz z przewodnikiem (anglojęzycznym)
- posiłek u rodziny naszego przewodnika
- medytacyjne spotkania
- określanie energii miejsca, co dane miejsce może w nas wybudzić, uruchomić, aktywować :)


Co należy ze sobą zabrać:
- silne filtry przeciwsłoneczne (50, 70 )
- panthenol przeciw oparzeniom
- leki na zatrucia pokarmowe i przeciwbiegunkowe
- probiotyki (można zacząć brać je na 3 tygodnie przed wyjazdem, aby wzmocnić florę bakteryjną)
- elektrolity (dużo się pocimy)
- coś na ból gardła (klimatyzacja i napoje z lodem robią swoje 🙂 )
- magnez
- plasterki wodoodporne (na skaleczenia i otarcia)
- środki przeciw komarom (chociaż w zeszłym roku komarów nie było 🙂 )
- buty gumowane do poruszania się po kamienistych molach, plażach i wodzie
- maska, rurka i płetwy dla miłośników snorkelingu (można też wypożyczyć na miejscu)

We własnym zakresie:
- należy się ubezpieczyć (ubezpieczenia podróżne np. PZU Wojażer (bogata opcja około 330zł), Warta Travel Plus, Compensa Voyage itp.)(możemy pomóc)
- nabyć bilety lotnicze do Denpasar i z powrotem (możemy pomóc w załatwieniu biletów)
- pozostałe posiłki i napoje.

UWAGA!!!
Paszport musi być ważny min. 6 miesięcy od daty powrotu.
Zniesiono obowiązek wizowy dla obywateli polskich. W Indonezji można przebywać bez wizy do 30 dni.
Na Bali nie przyjmują dolarów amerykańskich starszych edycji sprzed 1997 roku. Najlepiej mieć dolary z 2006 roku i nowsze (z tymi nie ma problemów). Trudno też wymienić zniszczone banknoty.

- Koszt podróży na Bali 1450USD + bilety lotnicze + ubezpieczenie podróżne

- Chętni powinni wpłacić kwotę 400USD w celu zarezerwowania miejsca.

Plan podróży:

Dzień 1 – 17 października
Przylot do Denpasar
Powitanie i przejazd do hotelu w Ubud.
Dla chętnych spacer na Wzgórza Miłości

Dzień 2 – 18 października
Wycieczka do:
- Małpiego lasu
- Świątyni słonia Goa Gajah
- Plantacji kawy
- Powitalny obiad
- Bazar w Ubud

Dzień 3 – 19 października
Wycieczka do:
- Świątyń Tanah Lot i Batu Bolong
- Świątynia Uluwatu wraz z malowniczymi klifami

Dzień 4 – 20 października
Przejazd do hotelu w Pemuteran i zwiedzanie:
- Ogródu botanicznego.
- Wodospadu Aling-aling

Dzień 5 – 21 października
Wycieczka popołudniowa do:
- Świątyni Melanting
- Świątyni Batu Kursi

Dzień 6 – 22 października
- Zwiedzanie wyspy Menjangan
- Snorkling

Dzień 7 – 23 października
Przeprowadzka do hotelu w Amed
tego dnia zjemy domowe jedzenie u rodziny naszego przewodnika.

Dzień 8 – 24 października
Płyniemy najpierw na wyspę Gili Trawangan, gdzie czeka nas przesiadka, i płyniemy na Gili Meno

Dzień 9 – 25 października
Czas wolny na Gili Meno

Dzień 10 – 26 października
Powrót do Amed i przejazd do hotelu w Candidasa

Dzień 11 – 27 października
Wycieczka, na której zobaczymy:
- Pałac na Wodzie (Water Palace)
- Wodne Ogrody
- Spędzimy miło czas na pięknej plaży Virgin

Dzień 12 – 28 października
Wycieczka do:
- Świątyni Lempuyang

Dzień 13 – 29 października
Czas wolny

Dzień 14 – 30 października
Przejazd z hotelu w Candidasa na lotnisko.

poniedziałek, 30 maja 2016

WARSZTATY PLENEROWE „DELICIOUS LIFE - The Power of Silence"

Jak to stare wiedźmy mówią i czują wszystko zawarte jest w mądrości Ziemi. Wszystkie informacje, wszelkie czary, mary, zdrowotne eliksiry. Wszystko co musisz wiedzieć dla swojego zdrowego życia jest w ziemi zanotowane. Prastare w niej zapisy doprowadzę cię do prawdy o tobie, którą ukryłeś w lęku przed współczesnym światem.
Na zewnątrz ciasnych pomieszczeń, dusznych dwutlenkiem węgla, jest dopiero życie pełną piersią. To w radości bycia na zewnątrz siebie i murów zaczyna się dopiero przygoda.
Prawdziwy Ty jest dopiero za murami, fasadami, maskami. W przyrodzie nie da się już kłamać ani oszukiwać. Przyroda wymusza prawdę i naturalny twój oddech.
Jej prawda, wydobywa z ciebie to co jest najlepsze, najbardziej pierwotne i boskie.
Jej cisza, jej zrozumienie, jej bezwarunkowa miłość, jej szorstkość, która poprowadzi cię wprost do bycia sobą. Natura jest jak kochający ojciec, który ma dla ciebie wskazówki, jak praktycznie i po ziemsku żyć razem z nią w komplecie, w symbiozie i w zdrowiu.
Tak, tak im bliżej ziemi, im bliżej jej ciszy, im bliżej jej mądrości tym zdrowsze ciało, duch i umysł.
Ziemia to sacrum, tajemnica, sekret, w którym zawiera się oblicze życia, zgodnego z Tobą.
Ty jesteś częścią natury, jesteś jej świętym Graalem.
Wszystko czego ci trzeba jest w wietrze, powietrzu i wodzie.
Biesiaduj z nami z życiem. Karm swą duszę tym co najlepsze dla niej.
Wolnością, dobrą strawą, miłością do Ziemi, do ludzi. Stwórz z nami dobry nastrój i dostrój się do natury życia, które jest łatwe, proste, przyjemne i ciche dźwiękiem natury.
Nie jesteś hałaśliwy jesteś twórczo cichy i poprzez to wielki …….

Dotknij z nami zrozumienia kim naprawdę jesteś. Pocałuj swą prawdę zawartą w twym sercu.
Zrozum naturę a zrozumiesz swoje w niej miejsce.
Życie jest rzeką a ty jesteś jej nurtem.
Dlatego płyń z nami kajakami na odkrycie swej prawdy. Ciesz się doznaniami i każdą chwilą spędzoną na tej Ziemi.
Wiele przygód, wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji jak na surwiwalu. Baw się z nami w zrzucanie starych skorup i bądź kreatorem swojego życia.
Bądź szczęśliwy i radosny a życie odwzajemni ci tym samym.
Połączymy się też z artefaktami rodzin urodzeniowych, połączymy się z artefaktami ziemi, połączymy się z artefaktami miejsc, które wspierają i mają uświęconą moc. Połączymy się ze wszystkim co istnieje. Pamiętaj nie jesteś samotną kropką, jesteś wszechświatem. Jesteś połączeniem wszystkiego co zostało stworzone. Wszyscy w połączeniu bierzemy udział w tym życiu. W grupie siła, mądrość i ogromna wartość. Ty jesteś całością i na całość się składasz.
Zapraszamy Onasis Sunflower i Jarosław Jakubczak.
Wszelkie szczegóły metodaddw.pl

poniedziałek, 9 maja 2016

Kurs metody „Delektowanie życiem” /„Delicious Life” w plenerze.

Kurs metody „Delicious Life” w plenerze.
Serdecznie zapraszam na kurs metody "Delicious Life"
Przewidziane atrakcje: piknik, spływ kajakowy i wspólne biesiadowanie.
terminy kursów: 
10 - 12 czerwca 2016 r.
17 - 19 czerwca 2016 r.
24 - 26 czerwca 2016 r.
kameralna grupa.
zapisy i wszelkie szczegóły:
http://metodaddw.pl/

środa, 20 kwietnia 2016

Kurs metody „Delicious Life” w Kobylinie koło Grójca 6 - 8 maja.

Serdecznie zapraszam na kurs metody "Delicious Life"
do Kobylina koło Grójca 50km od Warszawy
termin kursu: 6 - 8 maja 2016r.
miejsce kursu: http://www.palackobylin.pl/
kameralna grupa do 10 osób
zapisy i wszelkie szczegóły:
http://metodaddw.pl/


wtorek, 5 kwietnia 2016

„PRZYLĄDEK SMAKU NADZIEI”.

 Od wczoraj jestem na polskiej ziemi. Jakoś mi dziwnie. Dobrze, że ciepło chociaż napłynęło razem z nami do Polski. Nie ma szoku termicznego choć szok kulturowy, geograficzny i energetyczny jest.
Bajkowy i mistyczny świat za mną a przede mną powrót do pracy i tutejszych realiów życia.
Bali jednak zostanie we mnie na zawsze. Przylądek smaku nadziei. Tak, Bali to obszar, w którym widzi się dobre życie choć czasem trudne. Tam zawsze nadzieja umiera ostatnia lub wcale nie umiera. Balijskie uśmiechy, otwartość i inna filozofia życia. Tu akceptuje się go i jego mistyczny wymiar. Po raz pierwszy w życiu na tej ziemi poczułam szacunek społeczny dla mojej pracy. Balijski dukun czyli uzdrowiciel jest postacią szanowaną społecznie. Jego pracę traktuje się poważnie i nikt nie ma wątpliwości do jej zasadności. Poczułam się tam jak w domu. Przepełnił mnie smak nadziei, że od tego momentu sama zacznę darzyć ogromnym szacunkiem to co potrafię i to co robię.
Uzdrowiciel balijski i uzdrowiciel polski niby to samo a zupełnie co innego. Na razie stoję w rozkroku ale jutro być może będę dukunem w polskim wydaniu.
Na Bali ludzie przynoszą dary uzdrowicielowi aby wzmocnić jego siłę duchową. W Polsce narzekają, że muszą za wizytę zapłacić. Tam cała społeczność pracuje w energii aby szaman miał wsparcie duchowe od pozostałych a w Polsce kwestionuje się umiejętności szamana.
Na Bali kocha się przewodników, przywódców a w Polsce się ich nie lubi i kwestionuje ich uczciwość. Nie lubimy ludzi widocznych, działających, udzielających się. Na Bali oni właśnie dostają wsparcie i błogosławieństwo. Przyleciałam z Bali z nadzieją, że w Polsce będziemy wspierać ludzi a nie podkładać im kłody pod nogi mówiąc:
A co on tam wie, co on tam potrafi, co z niego za jasnowidz- jak z koziej dupy trąba i takie tam popularne powiedzenia. Prawda jest taka, że nie szanujemy się drodzy rodacy a Balijczycy mają do siebie szacunek, uśmiech, pomocną dłoń i ogromną dawkę cierpliwości oraz spokoju w sercu.
Czy wiecie, że dzieci na Bali nie płaczą, tak są kochane przez całą społeczność a ludzie starsi szanowani, bo młodzi wierzą, że zawdzięczają im wszystko?
Tak, to prawda a 95%małżeństw jest zawierana z miłości. Przylądek idealny? Raczej nie. Byłby, gdyby nie system kastowy i śmieci ale i to powoli się zmieni.


czwartek, 3 marca 2016

Kurs metody „Delicious Life” w Kobylinie koło Grójca 15 - 17 kwietnia.

Serdecznie zapraszam na kurs metody "Delicious Life"
 
do Kobylina koło Grójca 50km od Warszawy :)
termin kursu: 15 - 17 kwietnia 2016r.

miejsce kursu: http://www.palackobylin.pl/
kameralna grupa do 10 osób
zapisy i wszelkie szczegóły:
http://metodaddw.pl/

środa, 17 lutego 2016

„Artefakty”.




Jak już kiedyś pisałam, wszystko gada, wszystko się komunikuje. Ale co gada zapytacie - a ja na to - dosłownie wszystko!
Ziemia gada i do tego niedawno odkryłam, że pod spodem, pod jej historią gada swoim pierwotnym językiem. Bez naleciałości, anglizmów, nowosłowia. Gada artefaktami, pierwotnymi zapisami.
To niemożliwe - kiedyś tak myślałam. To historia przecież buduje obraz rzeczywistości, który odbieram. Dziś wiem, że pod historią jest pradawny zapis. To dotyczy również każdego człowieka.
Pod jego historią, jego przeżyciami jest pierwotny rdzeń, pierwotna pieśń i ona coraz głośniej jest słyszalna. Przebija się przez wszystkie warstwy tego kim nie jesteśmy a staliśmy się dzień po dniu udając tych, których w nas nie ma. Już gada, krzyczy, rozpiera.
Gada drzewo, gada dom, gada kamień, gada morze, ocean, każdy strumyk.
Jak je usłyszeć?
Jak usłyszeć ich artefakt?
Przebij się umysłem poza świadomość zbiorową, wejdź głębiej, przekrocz umysłem wiedzę i wszystko co wiesz. Nie szukaj odpowiedzi w pamięci ni w wiedzy książkowej. Omiń historię, przypuszczenia i namacalne fakty.
Stań goły dziś i słuchaj …….
Usłyszysz dziwne rzeczy, nie raz cię zszokują, nie raz rozpłaczesz się zdając sobie sprawę z własnej ignorancji…..
Nie raz popukasz się w głowę i powiesz – jak mogłam tak myśleć?
O naprawdę to jest tak, myślałem inaczej?
Wszystkie mity zostaną ci odebrane, jesteś na to gotowy?

Czy wiesz, że wchodząc do lasu powinieneś się przedstawić i spytać czy możesz być gościem tego miejsca?
Czy wiesz, że jak dostaniesz zaproszenie powinieneś dać coś z siebie gospodarzowi?
Spytasz – ale co? Chociażby podnieś śmieć z leśnej ścieżki. Pobłogosław to miejsce, wtedy nawiązujesz stałą relację i więź. Zaprzyjaźniasz się i wychodząc z tego miejsca nie tracisz go bezpowrotnie, wprost przeciwnie, zyskujesz przyjaciela na zawsze. To miejsce będzie cię wspierać i zasilać swoim artefaktem. Staniesz się uzupełniony o mądrość, której dałeś uwagę. Popłynie od źródła do źródła bez pośredników i zniekształceń świadka opisującego historię.
Stanie się jeszcze jeden cud- zobaczysz człowieka jako artefakt. Nie będziesz w nim widział historii, będziesz w nim widział duszę a z tego wymiaru postrzegania nie ma już emocji, oczekiwań ani intencji. Jest czysta informacja od źródła do źródła. Od Boga do Boga………



Ćwierć buraka.



Wykopki – na dobre rozgościły się w moim życiu. Ciągle jest coś do odkopania, przejrzenia i do przyglądnięcia się. Cały czas trwa okres żniw.
Wykopki to taka część mnie, która zawsze doprowadza do wykopalisk na skalę odkryć prastarych prawd. Nazywam je artefaktami. Powinnam dostać za nie nagrodę Pulitzera, ale na poważnie to przypominam sobie, że jako dziecko chciałam zostać archeologiem. Nie zostałam ale ……
Moje wykopki trwają przez całe życie. Raz wykopię marchew a raz ćwierć buraka.
Innym razem kawał selera.
Wszystko to naturalne kopaliny matki Ziemi. Od lat w niezmienionej formie.
Choć człowiek je modyfikuje, krzyżuje to jednak wciąż kopaliny pod różnymi nazwami. Mają w sobie ten rdzeń, który tworzy z nich zawsze marchewkę lub zawsze pora. Artefakt. Choć z zewnątrz może nie przypominać już selera to w środku, pod spodem selerem zawsze jest. To kwintesencja, która nigdy się nie zmienia. Wokół niej nabudowują się doświadczenia, eksperymenty, cudze przemyślenia i własne skrzywione myślory. Jednak środek jest zawsze niezmienny, dziewiczy, pierwotny. Pod zabudową osiedlową, gęsto postawionych domów jest wciąż ta sama dziewicza ziemia, której jeszcze nikt nie dotkną swoją nogą ani projektem. Wciąż tam jest. Zawsze możesz do niej dotrzeć rozbierając osiedle i biorąc udział w wykopkach. Znajdziesz tam zawsze ćwierć buraka lub całą marchew.
Twoja kwintesencja nigdy nie znika, zawsze pod spodem dla ciebie jest. Czeka cierpliwie na żniwa, wykopki i znów żyzną ziemię, którą obsadzisz tym razem w zgodzie z jej artefaktem.
Pod twoim „Ja” jest artefakt tego kim jesteś.
Jak do niego dotrzeć? Dobre, ty mi powiedz!
Słyszałaś takie powiedzenie „ Uderz w stół a nożyce się odezwą?”
No tak oczywiście, kto by nie słyszał. To ulubione powiedzenie polaków.
W twoim ciele są takie miejsca, w których znajdują się artefakty, jest ich tysiące a może i miliony. Kto by je zliczył. Jeśli do nich zapukasz, czyli uderzysz w przysłowiowy stół, odezwą się.
Są takie punkty w ciele i są takie słowa klucze, poprzez które dostaniesz się do swoich artefaktów.
Ja to już wiem, mam codzienne wykopki i zbieram po ćwierć buraka. Potrwają, aż zbiorę całość i stanę się tylko artefaktem.

„Strach na wróble”.



Od kilku dni chodzi za mną obraz stracha na wróble.
Strach na wróble? – pytam samą siebie.
A tak, z jakiegoś powodu ta myśl nie ustępuje innej.
Namaluję stracha na wróble ale po co?
Co ma mi do powiedzenia, co do przekazania, jaka część mnie się pod nim kryje?
Wyciągnęłam już stare, zamalowane rok temu płótna. Czekają aż dojrzeję. Zanim jednak do nich zasiądę postanowiłam porozmawiać z duszą. Zasięgnąć bezpośrednio od niej kilku informacji.

Tak…..………...strach na wróble, ladaco, ekskluzywny kloszard. Ma swoje miejsce i ubranie takie aby odstraszać wróble i inne ptaki, mające chętkę na przetwory naszej pracy. Nieproszone złodziejaszki, podkradajki, alfonsiaste dyrdymały. Latają nam nad głowami i trzymają w szachu poczucia straty. Małe myśli, duże myślory, przyciągające wróbla w garści a co z gołębiem na dachu?
Gołąb na dachu, obiecanka - cacanka siedzi i czeka aż wróble odlecą. Małe, śmieszne, zawężające i okradające z własnej wielkości. Wróble – małe projekty, małe możliwości, małość i cwaniactwo pójścia na skróty. Wróbel - to już, natychmiast, osiągalny cel a gołąb to możliwość w nieokreślonym czasie. Trzeba się wysilić, wyjść z domu, obmyślić drogę, obserwować, nakarmić, oswoić, zaprzyjaźnić się. To wymaga czasu, włożonej pracy, pasji i zasadności długosiężnego celu.
Strach na wróble to przyjaciel na jednej nodze. Budzik i informator, który przyjaźnie, bez spiesznie przegania wróblowate myśli. Przynosi obfitość domowi twojego życia, wielkość zbiorów i owoce na stole. To cykl zasiewu, wzrostu i zbiorów. Nic nie ominie, wszystko zgodnie z naturą rzeczy.


„Dusza rządzi a ty wykonujesz jej zlecenia”.



O naprawdę tak powinno być? Jakoś to zdanie wytrąca mnie z równowagi. To ja chciałabym się duszą zaopiekować, dopuścić ją do głosu, posłuchać co do mnie mówi ale jako główne i ważniejsze „Ja”. To ja chce grać jednak z całym szacunkiem dla duszy główne skrzypce, a duszę traktować co nieco instrumentalnie. Dusza może mi podpowiedzieć jak osiągnąć to co „Ja” chce. Może być jedynie wróżką, która doradza ale żeby jej oddać stery no to chyba jakiś żart. Co by wtedy „ Ja” robiło? Z dyrektora spadłoby na posadę szarej eminencji?

Ojoj…….zabolało?
Utrata władzy, podporządkowanie, ale to nie tak……..
Dusza nie ma w swoim zamiarze niczego ci odbierać, wręcz przeciwnie ana chce ci dać…...więcej życia, więcej możliwości, więcej radości i więcej lekkości.
Jedyne czego dusza chce, to wyrażać ciebie w całości. Wyrażać się przez ciebie i dla ciebie.
Daj jej tylko możliwość a ona pokarze ci jak dobrze żyć. Nie będzie rządzić, będzie współpracować. Da pomysł a ty zorganizuj wszystko, aby się wydarzył. Bądź logistykiem a dusza kreatywnym pracownikiem twojego życia. Nikt nic nie traci, przeciwnie wszyscy zyskują.























sobota, 23 stycznia 2016

"Balijskie wezgłowia".




Obudziło mnie dziś …tak naprawdę nie wiem co, ale zapamiętałam przerwany sen.
Godzina 5:00 rano a ja na równe nogo chopaj siup i do tego jeszcze to podekscytowanie w całej mojej głowie.
Sprawcą zamieszanie był sen. Piękny, kolorowy, przesiąknięty sztuką otwierającą na marzenia i mało tego wprowadzającą je w czyn.
Balijskie wezgłowia- może symbol a może realny zwiastujący sen. Piękne, rzeźbione w drewnie motywy baśniowe. Każde wyżłobienie miało moc czynienia dobrego rzemiosła i sztuki.
Dawało prorocze sny i wskazówki, jak zbliżyć się do duszy, jak żyć aby jej po drodze nie zgubić.
Wezgłowie stanowiące łącznik sacrum z profanum. Baza ochronna naszych potencjałów, talentów, wylęgarnia sztuki indywidualnie pojętej. Wezgłowie, niby nic a jednak…….
To ta część łóżka, przy której kładzie się głowę. Ma ona bezpośredni, energetyczny wpływ na nas przez kilka godzin. To jaka jest jego energia i przekaz informacyjny buduje nas a właściwie koduje na dni, miesiące i lata.
Wezgłowia, czyżbym je miała wytwarzać i rozpowszechniać wraz z nową sztuką łączenia tego, co niewidzialne z widzialnym?
A może mam się sama przekonać, że energia sztuki, którą się otaczamy wpływa na nasze życie?
Mówi się, że Bali jest wyspą artystów. O Bali mówi się również, że jest rajem……
Wiele osób, chce zamieszkać na Bali na stałe lub wrócić tam jak do raju.
Balii, balijskie wezgłowia, proroczy sen czy mara? To się okaże niebawem.
Nie wiedziałam po co tam jadę do dziś.
Teraz wiem, że jadę tam po inspirację i wezgłowia, prorocze sny pełne magi i wskazówki jak żyć z duszą i jej nie zgubić. Jadę tam po inspiracje i pomysły.
Jadę po utracony raj……….



Każdy ma takie miejsce, które powinien odwiedzić i znaleźć inspirację dla swojego życia.
To nie musi być egzotyka to może być miejsce, w którym jeszcze nie byłeś.
W domu i w miejscach, które już znasz nic więcej się nie wydarzy. Wędruj więc, poznawaj, zaznajamiaj się, bądź poza tym co już wiesz. Bądź jak najczęściej poza oswojonym i obeznanym.
Bądź poza domem. W domu odpoczywaj ale inspiracje i pomysły znajduj poza nim.
Poza, wydarzy się wszystko, w kręgu wydarzy się tylko to co już było……..

piątek, 22 stycznia 2016

Kurs metody „Delicious Life” w Kobylinie koło Grójca 19 - 21 lutego.

Kolejny osobisty kurs dopiero w połowie kwietnia.
 
Serdecznie zapraszam na kurs metody "Delicious Life"
 
do Kobylina koło Grójca 50km od Warszawy :)
termin kursu: 19 - 21 lutego 2016r.

miejsce kursu: http://www.palackobylin.pl/
kameralna grupa do 10 osób
zapisy i wszelkie szczegóły:
http://metodaddw.pl/
 
 

czwartek, 21 stycznia 2016

Wieloryby.

Wstrząśnięte i wymieszane:)”

Okazało się, że moja szklana kula została poruszona i zatętniło w niej życie. Inne życie, trochę bardziej ekscytujące, ruchliwe choć to jest to samo moje życie, ale z innej perspektywy przeżywane, oglądane i realizowane.

I jak tu nie wierzyć, że wszystko nas wspiera i kreuje razem z nami? Wszystkie znaki na niebie i na ziemi kierują nas na właściwą drogę. Oczywiście mam na myśli dla nas właściwą, przecież już wszyscy wiemy, że każdy ma swoją. Ale do rzeczy…...
Opuszczając ostatni wynajmowany dom, powiedziałam sobie -” mam dość, teraz już chcę iść na swoje”- pojawiło się jednak pytanie - ale jak, przecież nie ma wystarczającej kwoty aby kupić coś co by mi się podobało? W głowie miałam przecież konspekt atrakcyjnego, umeblowanego i gotowego do zamieszkania domu. To nie pasowało do obecnej sytuacji finansowej. A jednak myśli o chęci bycia właścicielem jakiegoś miejsca, nie ustawały w mojej głowie. Mało tego, moja determinacja i pasja nie słabły a wręcz przeciwnie, nasilały się i to przyprawiało mnie nawet o zawrót głowy.
Myśli jak małe obsesje wierciły mi dziurę w brzuchu, obok nich jednak, toczyło się też zwykłe życie. Przychodziły małe znaki, większe podpowiedzi, całkiem spore w formie przeczuć, czy jawnych rozmów aż nagle wydarzyło się coś……...piorun z nieba, który walną tuż obok mnie.
Szykuję się do spania, okrywam ciało ciepłą kołderką, moszczę sobie poduszkę aby nabrała wygodnego dla mojej głowy kształtu, a tu niespodziewanie o tak później porze, telefon……
Po odłożeniu słuchawki już moje życie nie wyglądało ta samo. Nie mogło, pojawiła się bowiem nowa idea. Kupię dom do remontu a właściwie siedlisko z ogromną działką, starym budynkiem i do tego bez łazienki ale za to z przepiękną kamienną budowlą na posesji. To chyba obora ale jakie tam można robić warsztaty lub zrobić pracownię malarską……..mucha nie siada, cudnie.
Moje myślenie się zmieniło o sto osiemdziesiąt stopni. Nie będę już wynajmować, stanę się właścicielką rudery o Boże co ja gadam…….tak, dziś jest to rudera, ale ma potencjał i oswoję to miejsce i nadam mu nowy wymiar. Przy okazji zabawię się w cieślę, inżyniera, projektanta, fantastę, ekonomistę i……….Na co ja się porywam? Czy aby jestem przy zdrowych zmysłach?
Ale coś mi mówi, że nie zwariowałam, tylko szykuje się wielka przygoda. Przecież już inni przetarli szlaki i kupowali to, na co inni nawet nie chcieli zerknąć. Widzieli okiem wyobraźni na samym początku to co potem stało się faktem. Duszę odnowionego domu, drugie lepsze życie. Taka reinkarnacja na wyższym poziomie. Ha, Ha, ha…. Czy dom też może mieć reinkarnację?
A dlaczego nie? Ten będzie miał i to będzie między innymi moją zasługą.
Cholernie się boję…….
Ryzyko…..
Ruletka…….
Dam radę?
Być może nie, ale zawsze jest szansa, że tak……
Parę dni później przyszła myśl, a właściwie życie podesłało następnych posłańców z wiadomością. Nie musisz zastanawiać się nad kompletną ruderą, tylko idź myślami o półkę lub dwie wyżej. Zarabiaj więcej na swojej pracy, abyś mogła zrealizować z lekkością swoje marzenie.
Tak zrobię………..…...Zmienię a właściwie rozsunę własne nawiasy, limitacje i reglamentacje na wolność, szerokość i wpuszczę wieloryba, który wymiecie moje myśli w postaci płotek.


Narzędzie do samodzielnej pracy - Upartość w dążeniu do celu.

Witam .......
Umieszczam dziś ostatnią część tryptyku, dotyczącą realizacji marzeń.
Można wysłuchać je od pierwszego do ostatniego w pokazanej kolejności.
Takie narzędzia do samodzielnej pracy opracowuję również na indywidualne zamówienia. Tworzę je pod kontem potrzeb osoby, która je zamawia. Więcej informacji na stronie internetowej:
http://metodaddw.pl/